5 dobrych sąsiedzkich zwyczajów

​​​​​​​Mieszkanie w bloku czy apartamentowcu wiąże się z wieloma przywilejami, ale też pewnymi ograniczeniami. Zarządca nieruchomości i administracja dbają o zapewnienie odpowiednich warunków dla mieszkańców, odśnieżanie, naprawianie usterek itp. Jednocześnie mieszkanie w dużym skupisku ludzi wiąże się z niekiedy konfliktowymi sytuacjami, gdy pewne reguły są odmiennie rozumiane przez różne osoby.

Jak być dobrym sąsiadem i nie narażać się na sąsiedzkie waśnie i spory? Wcale o to nietrudno, ważne aby wykazać się zrozumieniem i dobrymi chęciami. Czasem dobry gest wystarczy, aby uniknąć sporu z innym lokatorem. Oto dobre sąsiedzkie nawyki, które warto wdrożyć w życie:

1. Informuj i przepraszaj za zakłócenia ciszy

Nie masz obowiązku informowania sąsiadów, że zapraszasz gości albo robisz remont. Jednak, jeśli przewidujesz że będzie u Ciebie głośniej, dobrym gestem z Twojej strony będzie umieszczenie na klatce kartki z taką wiadomością albo osobiste poinformowanie najbliższych sąsiadów.

Nawet hałasy, które dobiegają w ciągu dnia, czyli teoretycznie nie w czasie ciszy nocnej, są uciążliwe i mogą przeszkadzać innym mieszkańcom. Dlatego starajmy się zrozumieć innych i wspólnie dość do kompromisu – jeśli jest u Ciebie remont, a dziecko najbliższej sąsiadki ma drzemkę między 12 a 13, może dałoby się w tym czasie przeprowadzać mniej hałaśliwe prace? Pewnie nie codziennie będzie to możliwe, ale dla dobra stosunków sąsiedzkich warto spróbować się dogadać.

2. Nie zostawiaj przed drzwiami śmieci

Zdarza się, że niektórzy lokatorzy zostawiają śmieci na klatce pod swoimi drzwiami, zamierzając je wyrzucić, gdy będą wychodzić z domu. Jednak bywa, że śmieci leżą tak pół dnia, co nie jest ani higieniczne, ani estetyczne dla pozostałym lokatorów. Jeśli komuś nie przeszkadza zapach i widok śmieci, może je zostawiać po swojej stronie drzwi, w mieszkaniu, i tam będą czekać na wyrzucenie. Zostawianie śmieci na klatce nie powinno mieć miejsca, dlatego w pierwszym kroku powinno się spokojnie zwrócić uwagę sąsiadowi – być może to wystarczy, aby zmienił zwyczaje. Jeśli mimo to, nie zaprzestanie praktyk, należy zgłosić się do administracji budynku.

3. Nie zastawiaj klatki prywatnymi sprzętami

Idealnie, gdyby każdy blok miał wózkownię i rowerownię, gdzie można bezpiecznie składować te sprzęty, bądź co bądź najczęściej zostawiane przez mieszkańców na klatkach i korytarzach. Niestety nie w każdym budynku są. Jednak w tym przypadku nie chodzi wyłącznie o względy estetyczne, ale przede wszystkim to kwestia bezpieczeństwa. W razie pożaru, droga ewakuacyjna jest zastawiona i uniemożliwia ucieczkę.

Jeśli w bloku nie ma dedykowanych pomieszczeń do składowania twego typu sprzętów, to warto spytać administratora, czy wspólnota lub administracja nie dysponuje pomieszczeniem, które można by przerobić na wózkownię/rowerownię.

4. Nie wyrzucaj niedopałków i jedzenia dla ptaków przez balkon

Palenie na balkonie jest dyskusyjne i wielu sąsiadów skarży się na balkonowych palaczy. Niestety dym z łatwością dostaje się do mieszkania obok, co jest szczególnie dotkliwe latem, kiedy to często otwieramy okna. Tym bardziej niewłaściwe jest wyrzucanie niedopałków przez balkon czy okno. Konsekwencję takiego – wydawać by się mogło – mało znaczącego zachowania mogą być nawet dramatyczne. Wystarczy, że niedopałek spadnie na balkon sąsiadki, gdzie suszy się pranie. O wzniecenie ognia nietrudno w takiej sytuacji. Wyrzucanie jedzenia dla ptaków tak groźne nie jest, ale nadal nie jest to dobry i higieniczny zwyczaj.

5. Sprzątaj po swoim psie

Wiele w tym temacie się zmieniło i coraz więc właścicieli psów zabiera na spacer z pupilami foliówkę niezbędną do sprzątnięcia psich odchodów. Producenci gadżetów dla psów wychodzą naprzeciw tym potrzebom i wprowadzili na rynek specjalne przywieszki  do smyczy np. w kształcie kostki, w którą można wsadzić woreczki. Sprzedawane są także specjalne łopatki, które pomogą uprzątnąć nieczystości.

Mimo tych udogodnień i większej świadomość społecznej, wciąż niestety są osoby, które pozostawiają odchody zwierzaka w miejscu, gdzie je zrobił – czy to na chodniku, czy przed wejściem do klatki, czy koło placu zabaw. Nie trzeba się specjalnie rozwodzić, jak jest to niehigieniczne, nieestetyczne i pozbawione zasad społecznego współżycia. A poza tym jest karalne. Niesprzątanie po zwierzaku na spacerze grozi mandatem do 500 zł.

Galeria